Fundacja

Nagrody Ostrogskiego za rok 2013

Władyka witebski i orszański Dimitrij (Drozdow), metropolita Mesogaias i Lavreotikis, koło Aten, Nikolaos (Chatzinikolaou), mniszki z monasteru św. Tekli w Maalula w Syrii z ihumenią Pelagią (Sayyaf), Międzynarodowe Zgromadzenie Prawosławnych Parlamentarzystów (MAP) i Doroteusz Fionik zostali laureatami dwudziestej piątej edycji Nagród im. Księcia Konstantego Ostrogskiego. Kapituła, obradująca 11 stycznia pod przewodnictwem redaktora naczelnego „Przeglądu Prawosławnego”, Eugeniusza Czykwina, przyznała je za zasługi w w rozwoju myśli, kultury i duchowości prawosławnej oraz działalność na rzecz jednoczenia chrześcijan.
Arcybiskup Dimitrij, wcześniej inżynier, mnichem został w 1977 roku, zaś posługę biskupią rozpoczął w 1989 roku, przypadła więc ona na lata odbudowy Cerkwi na Wschodzie – w jej wymiarze duchowym i materialnym. Władyka nie tylko udźwignął ciężar wyzwań, ale i dokonał wiele ponad oczekiwania Można jego pracę mierzyć liczbą wzniesionych świątyń, odrodzonych monasterów, otwartych szkół duchownych i niedzielnych szkół i kursów dla wiernych czy turnusów na służących poprawie zdrowia obozach letnich, nie powie to jednak wszystkiego. Warto zresztą przypomnieć, że kiedy z diecezji połockiej, najwcześniej schrystianizowanej, a w XX stuleciu najgłębiej zateizowanej części Białorusi wydzielono eparchię witebską, stało w niej dziewięć świątyń i służyło dwunastu duchownych. Teraz w 187 parafiach ze 143 cerkwiami i sześcioma monasterami posługę niesie 178 duchownych. Władyka Dimitrij to jednak przede wszystkim człowiek modlitwy, który sens swojej misji widzi nie we wznoszeniu murów, a formowaniu dusz.
Grecki metropolita Nikolaos także ma wykształcenie techniczne. Jest absolwentem prestiżowych amerykańskich uczelni, ukończył astrofizykę na Uniwersytecie Harvarda i inżynierię mechaniczną w Massachusetts Institute of Technology, zajmował się inżynierią biomedyczną, był doradcą NASA. Zainteresowanie bioetyką i socjologicznymi implikacjami biomedycyny skłoniło go do odrzucenia w 1989 roku kariery naukowej. Został mnichem, potem kapłanem i biskupem. Wciąż zajmuje się problemami bioetycznymi, związanymi na przykład z przeszczepami, ale teraz od strony pacjentów. W ubiegłym roku ukazała się po polsku, wydana przez monaster św. Katarzyny w Zaleszanach, w przekładzie s. Elżbiety Niczyporuk, książka „Tam, gdzie nie widać Boga”, zbiór opowieści o przechodzeniu z tego świata ku innemu, o lęku tych którzy odchodzą i bólu tych, którzy pozostają, i o tym, jak bardzo wiara może od tych cierpień uwolnić.
Chrześcijanie stali się ofiarami wojny domowej w Syrii. Zabijani, wypędzani, ograbiani, doświadczają także zapomnienia – świat o ich udrękach wiedzieć nie chce, nie mieszczą się w głównym nurcie wydarzeń. Nagrodę złożyliśmy na ręce ihumenii Pelagii i innych mniszek z założonego w pierwszych wiekach chrześcijaństwa monasteru św. Tekli w Maalula, 55 kilometrów od Damaszku, porwanych i uwiezionych przez muzułmańskich ekstremistów. Ich los wciąż pozostaje nieznany. Nagroda jest wyrazem naszej solidarności, łączności z braćmi i siostrami w wierze i wszystkimi krzywdzonymi i znoszącymi niesprawiedliwość.
Międzynarodowe Zgromadzenie Prawosławnych Parlamentarzystów, powołane dwadzieścia lat temu z inicjatywy posłów greckich, skupia przedstawicieli 26 krajów ze wszystkich kontynentów. Polityków, ale nie kwestie polityczne są dla nich najważniejsze, a wyzwania stojące przed chrześcijaństwem i obrona tradycyjnych wartości. Dają wyraz solidarności, tolerancji, braterstwu, szukają dyplomatycznych dróg rozwiązywania konfliktów, w które uwikłani są prawosławni – na Bałkanach, na Bliskim Wschodzie i w każdym rejonie świata. Autorytet Zgromadzenia stale rośnie, a ono pozostaje wierne założycielskiej dewizie „Prawosławie w nowej rzeczywistości”.
Doroteusz Fionik, wieloletni współpracownik PP, jest założycielem Muzeum Małej Ojczyzny w Studziwodach koło Bielska Podlaskiego, które chroni tradycyjna kulturę białoruska we wszystkich jej przejawach – wydaje książki, czasopismo, odnawia zapomniane obrzędy, dawny śpiew, rękodzieło. Jego aktywność przekracza granicę – wszak rozdziela ona jednorodny kulturowo obszar podlasko-poleski. Obrona kultury harmonijnie łączy się w działalności Doroteusza Fionika z zaangażowaniem w życie Cerkwi. Narodowość i wiara splecione są w niej nierozerwalnie.